Wydawnictwo psychoskok

Newsletter Wydawnictwa Psychoskok

Zapisz się do newslettera , a otrzymasz informację o naszych nowościach, promocjach,aktualnościach i spotkaniach z autorami.

Harnaś

Harnaś - okładka

„Harnaś” to niewątpliwie interesująca powieść oparta na autentycznych wydarzeniach, które miały miejsce w drugiej połowie XVII wieku. Autor doskonale zobrazował warunki bytowe ówczesnych mieszkańców góralskiej wsi, którzy byli wykorzystywani przez dzierżawców dworów i ich sługusów. Główny wątek powieści skupia się wokół dramatycznych perypetii Talika Majcherka i jego beztroskiego życia zakończonego gwałtowną śmiercią z rąk kata:

„W umyśle chłopaka kiełkował bunt przeciwko tej przemocy. Przybył tutaj dobrowolnie chcąc odmienić swój dotychczasowy zbójnicki żywot i wieść dalej bogobojny byt z dala od światowych uciech, odpokutować za niecne czyny, może nawet zadośćuczynić pokrzywdzonym. Nie pozwalają mu na to. Nikt nie zapytał, dlaczego się tu znalazł? Co miał zamiar czynić dalej? Dlaczego ksiądz Pluciński aż do Krakowa fatygował się w jego sprawie? Co go do tego nakłoniło? Zwycięża bezwzględny, mściwy człowiek, uzurpując sobie prawo do wydawania wyroków, nie dociekając prawdy. Duchowni i świeccy włodarze dali się uwieść kłamliwym posądzeniom o rabowaniu kościołów i księży, co nie było prawdą, a co stało się podstawą jego oskarżeń, a on przecież wielokrotnie sprzeciwiał się Wojtkowi, by poniechać tych grzesznych praktyk. Nie zgładził przecie nikogo w czasie swojej zbójnickiej przeszłości. Krwi nie było na jego rękach, a za uśmiercenie Anzelma nie był przecież oskarżany. Pokuta była więc możliwą. Dlaczego jeden uparty człowiek przekreśla wszystko? Wszystko, na czym chciał budować nowe życie. Niestety, nie wiedział biedak, że będący teraz w kościele, niemal wszyscy przekonani byli o jego winie. Prawdy nikt nie starał się dociec, a przedstawiane przez księdza dziekana rzekome zeznania jakiś sądzonych zbójników nie jego dotyczyły. Nikt nie starał się sprawdzić ich wiarygodności. Nikomu z oskarżycieli nie przyszło do głowy, że rzekome dowody winy pochodziły od zbójników, którzy ani z Majcherkiem, ani z Klimczakami nie miały nic wspólnego i nawet ich nie znali, a zeznania te, pochodzące od ludzi zupełnie obcych, wymuszone zostały wymyślnymi torturami. Kto by tam dbał o takie drobiazgi. Jeden Drozdowski zdawał sobie sprawę z tych nieprawidłowości, ale on był jak najdalej od dociekania rzeczywistej prawdy”.
Harnaś

Dostępna w

Autor książki

Bronisław Sroka

Bronisław Sroka

Mieszka w Gilowicach w rodzinnym, wielopokoleniowym domu. W sierpniowe, słoneczne przedpołudnie zastaję pana Bronisława Srokę...